Gdybym miała Wam opowiadać co u mnie to byście byli zaskoczeni albo w sumie i nie...
25 sierpnia poprawka z matmy, po 3 latach walki z Panią od matmy w końcu zobaczy mnie w sierpniu, nie mogę się doczekać!!
Co jeszcze...moje życie miłosne - domyślam się,że interesuje Was najbardziej, także, moja miłość jest 311 kilometrów ode mnie, ma 196 cm wzrostu, dołeczki w policzkach, ciemne włosy, oczy w kolorze mlecznej czekolady, no i jest mendą straszną. Opowiedzieć jak to było? Albo o! Opowiem w następnym poście, teraz bardziej poruszę temat, który męczy mnie od tygodnia.
Mieliście kiedyś tak,że czuliście się bezużyteczni? Tacy wiecie... że nikt Was nie potrafi zrozumieć? Pomimo tego,że mówicie jak bardzo Wam źle, z czym macie problem, za kim tęsknicie i z czym sobie nie radzicie, to nikt nie daje Wam sensownych rad?
Nie, nie użalam się nad sobą, tylko czuję się taka ostatnio szczególnie krucha, przez to może, że życie mi ucieka jak piasek przez palce, czas leci jak szalony, a z dnia na dzień ja staję się coraz starsza i zaczynam rozumieć ten okropny stan, a mianowicie "dorosłość".
Myślałam, że jak skończę to 18 lat to nic się nic zmieni; będę nosić po prostu 2 dokumenty w portfelu więcej,ale myliłam się, To wiek trudnych wyborów, decyzji możliwe na całe życie już bez powrotu. Zadajemy sobie pytanie "Co chce w życiu robić?" i większość z nas ma mętlik w głowie i wszystko totalnie się nam miesza. U mnie bardziej chodzi o to, że zrozumiałam to pojęcie od tej strony - więcej rozsądniejszych wyborów, przemyślanych spraw niż stawiać na pierwszym miejscu przyjemności.
Powiem Wam,że nie spodziewałam się, że właśnie tak będzie wyglądać moje życie jeszcze dwa miesiące temu, czy czegoś żałuję? Nie. Życie jest krótkie i chcę czerpać z niego jak najwięcej. Każda chwila ma wagę złota.
Nie mogę obiecać, że odezwę się w tym tygodniu, ale postaram się. Pomimo, że rzadko tu bywam, myślami jestem z Wami!
Do kolejnego!
~W.