poniedziałek, 19 września 2016

witaj szkoło

Najbardziej bolące słowa, które przeszywają moją głowę w ostatnich tygodniach  to zdecydowanie "matura" i "tęsknota".
2016/2017 rok pełen nauki, spełnienia oczekiwań władz wyższych,by nikogo nie zawieźć wynikami. Teoretycznie pełen zabawy,ale jakby nie patrzeć będą to pojedyncze akcje. Dobija mnie fakt, ten rytuał - szkoła, dom, nauka,spać ,szkoła, nauka, dom,nauka,spać. A gdzie czas dla nas? Otóż ja go ostatnio za dużo nie mam.
Wszystko kręci się praktycznie wokół tej szkoły, pytań - wiesz co chcesz już robić? co zdajesz na maturze? a na jaką uczelnie chcesz iść?
Z biegiem czasu te wszystkie pytania stają się rutyną, która jest irytująca,ale i pod pewnymi względami martwiąca,bo jeśli masz zarys tego co chcesz robić,ale nic Ci nie odpowiada, to co dalej? Nic. Ale 'nic' wcale nie robi się najlepiej.
Przydałby się znak STOP, do tych zagadnień, do czasu,szczególnie weekendami, późnymi wieczorami , gdy jesteśmy razem.
Każdą wolną chwilę spędzam z myślami o nim, o marzeniach z nim związanych. Każdy po uszy zakochany człowiek chyba tak miał? Jestem wyjątkową szczęściarą, bo ja już trafiłam na tego "jedynego". I niby tak każdy mówi,z czasem się sypnie,ale nie mówcie tak za wszystkich. Pomimo,że dzieli nas 340pare km, dam radę. Mamy miłość i siłę ducha, nie wiem co by musiało się stać żebyśmy nie dali rady.
Ja nie wiem,nie umiem Wam nawet ładnie ubrać w słowa mojego aktualnego stanu i poziomu zakochania, na prawdę.
Pierwszy raz spotkałam człowieka,który nie troszczy się tylko o swój kawałek zadka, tylko o dwa zadki - o mój i jego; który jest wrażliwy i czuły, nie krzyczy i stara się mi tłumaczyć, z taką dużą dawką cierpliwości i o anielskim spokoju, który po prostu pokazuje mi co to znaczy miłość. Tak kochani, on nauczył mnie kochać.
Dziękuje Ci za to kochanie, za to wszystko co już wiesz, ale i za to co czego się kiedyś dowiesz. Kazałeś mi na siebie czekać ponad 18 lat, ale teraz wiem,że te 18 lat były bez Ciebie niczym, kocham Cię.
Wiki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz